Na kłopot z kredytem hipotecznym dobry doradca?
2008-11-19
W czasie kredytowej hossy powstało mnóstwo firm pośrednictwa kredytowego. Kryzysowych czasów wszystkie nie przetrwają. Na rynku będzie dochodziło do przejęć - twierdzą zgodnie przedstawiciele branży.
Paradoksalnie jednak kryzys finansowy nie zmniejszy zapotrzebowania na usługi świadczone przez brokerów - firmy, które pośredniczą w sprzedaży produktów wielu banków i prowadzą szeroko rozumiane doradztwo, również inwestycyjne. W dodatku dobrzy doradcy nie muszą obawiać się o pracę - to wciąż poszukiwany zawód.
Sytuacja na rynku finansowym spowodowała, że klient jeśli chce otrzymać kredyt hipoteczny, musi składać wnioski w kilku bankach jednocześnie. Doradztwo finansowe ma więc szansę na dalszy rozwój. Klienci zamiast biegać od banku do banku, chętniej składają kilka wniosków w jednym miejscu - w firmie pośrednictwa kredytowego.
Rosnące wymagania
- Utrudniony dostęp do kredytów, rodzi większą niż w przeszłości potrzebę aplikowania o kredyt jednocześnie w kilku instytucjach - potwierdza w rozmowie z Money.pl Justyna Szafraniec, dyrektor działu analiz w Finamo.
Przy złożeniu kilku aplikacji jednocześnie, szansa na otrzymanie kredytu znacznie rośnie.
Szacuje się, że obecnie około 25 proc. kredytów hipotecznych jest udzielanych przez pośredników. We Francji i w Niemczech jest to ok. 30 proc., a w Wielkiej Brytanii ponad 60 proc.
- Sytuacja jaka się wytworzyła w związku z kryzysem znacznie podnosi rangę doradcy finansowego - uważa Grzegorz Mann, wiceprezes Expandera.
To jest jedna z przyczyn, dla których firmy nie zamierzają redukować zatrudnienia. - Nie planujemy zwolnień - zapewnia Money.pl Jarosław Augustyniak, prezes zarządu Noble Banku do którego należy także Open Finance.
W czasie hossy kredytowej liczba pośredników finansowych dynamicznie wzrosła. Teraz, kiedy koniunktura znacznie się pogorszyła, a na najbliższą przyszłość prognozy również nie są najlepsze, konsolidacja w tej branży wydaje się nieunikniona.
- Mniejsze podmioty zorientowane na jeden produkt mogą ucierpieć ze względu na czasową dekoniunkturę i brak dywersyfikacji źródeł przychodów - uważa Szafraniec z Finamo.
Finamo mimo że jest jednym z najmłodszych firm tego typu na rynku, mimo dekoniunktury nie rezygnuje z planów rozwoju. Do końca roku liczba oddziałów ma wynieść 42, a na koniec 2009 - ma wzrosnąć do około 100. Na rozwinięcie działalności spółka ma zapewnione środki w wysokości 100 mln złotych.
Pośrednicy różnie jednak podchodzą do zagadnienia związanego z samą akwizycją. - W naszej opinii większa konsolidacja na rynku pośredników będzie miała miejsce gdzieś w połowie roku. Niezbyt duże firmy posiadające ograniczoną ofertę z mniejszym zapleczem finansowym mogą mieć kłopoty - uważa Grzegorz Mann.
Open Finance posiada obecnie 55 oddziałów w całej Polsce. Expander ma ich 71. Trzeci gracz na rynku - Notus - ma 19.
Open Finance również przygotowuje się do przejęć, choć nie koniecznie według wersji podręcznikowej. - Nie wykluczamy dalszego rozwoju poprzez akwizycję. Jednak w obecnej sytuacji bardziej interesuje nas przejęcie grup doradców finansowych niż samych spółek - mówi Aleksandra Łukasiewicz członek zarządu Open Finance.
- Za konsolidacją przemawia to, że na rynku jest problem z zatrudnianiem nowych doradców, gdyż na rynku brakuje po prostu ludzi mających predyspozycję do tego zawodu. Może to oznaczać, że przejęcie jest jedyną możliwą drogą rozwoju - uważa Aleksandra Paszyńskiego rzecznika prasowego z Domu Kredytowego Notus.
Notus otwiera po jednym dużym oddziale w danym mieście, w którym jest zatrudniona większa liczba doradców finansowych. - Obecnie sieć placówek Notusa to 19 Centrów Finansowych. Do końca roku otwarte zostaną dwa kolejne. W przyszłym roku nasza sieć powinna powiększyć się o 14 placówek, a docelowo w 2010 roku chcemy być obecni w 52 miastach - wylicza Aleksander Paszyński.
Expander jeszcze w tym roku ma nadzieję zakończyć pierwszą akwizycję poza granicami Polski. - Do końca roku powinniśmy zamknąć ten projekt. Natomiast jeżeli chodzi o Polskę, to będziemy chcieli zobaczyć jak się zachowuje rynek. Z pewnością jeśli pojawią się okazje, to nie pozostaniemy na nie obojętni - dodaje Mann.
Liczba oddziałów Expandera wynosi obecnie 71. - W tym roku otworzymy łącznie 20 nowych oddziałów. W przyszłym roku będzie tych otwarć mniej, ale co najmniej 8 powinno powstać - prognozuje wiceprezes Expandera.
Paradoksalnie jednak kryzys finansowy nie zmniejszy zapotrzebowania na usługi świadczone przez brokerów - firmy, które pośredniczą w sprzedaży produktów wielu banków i prowadzą szeroko rozumiane doradztwo, również inwestycyjne. W dodatku dobrzy doradcy nie muszą obawiać się o pracę - to wciąż poszukiwany zawód.
Sytuacja na rynku finansowym spowodowała, że klient jeśli chce otrzymać kredyt hipoteczny, musi składać wnioski w kilku bankach jednocześnie. Doradztwo finansowe ma więc szansę na dalszy rozwój. Klienci zamiast biegać od banku do banku, chętniej składają kilka wniosków w jednym miejscu - w firmie pośrednictwa kredytowego.
Rosnące wymagania
- Utrudniony dostęp do kredytów, rodzi większą niż w przeszłości potrzebę aplikowania o kredyt jednocześnie w kilku instytucjach - potwierdza w rozmowie z Money.pl Justyna Szafraniec, dyrektor działu analiz w Finamo.
Przy złożeniu kilku aplikacji jednocześnie, szansa na otrzymanie kredytu znacznie rośnie.
Szacuje się, że obecnie około 25 proc. kredytów hipotecznych jest udzielanych przez pośredników. We Francji i w Niemczech jest to ok. 30 proc., a w Wielkiej Brytanii ponad 60 proc.
- Sytuacja jaka się wytworzyła w związku z kryzysem znacznie podnosi rangę doradcy finansowego - uważa Grzegorz Mann, wiceprezes Expandera.
To jest jedna z przyczyn, dla których firmy nie zamierzają redukować zatrudnienia. - Nie planujemy zwolnień - zapewnia Money.pl Jarosław Augustyniak, prezes zarządu Noble Banku do którego należy także Open Finance.
W czasie hossy kredytowej liczba pośredników finansowych dynamicznie wzrosła. Teraz, kiedy koniunktura znacznie się pogorszyła, a na najbliższą przyszłość prognozy również nie są najlepsze, konsolidacja w tej branży wydaje się nieunikniona.
- Mniejsze podmioty zorientowane na jeden produkt mogą ucierpieć ze względu na czasową dekoniunkturę i brak dywersyfikacji źródeł przychodów - uważa Szafraniec z Finamo.
Finamo mimo że jest jednym z najmłodszych firm tego typu na rynku, mimo dekoniunktury nie rezygnuje z planów rozwoju. Do końca roku liczba oddziałów ma wynieść 42, a na koniec 2009 - ma wzrosnąć do około 100. Na rozwinięcie działalności spółka ma zapewnione środki w wysokości 100 mln złotych.
Pośrednicy różnie jednak podchodzą do zagadnienia związanego z samą akwizycją. - W naszej opinii większa konsolidacja na rynku pośredników będzie miała miejsce gdzieś w połowie roku. Niezbyt duże firmy posiadające ograniczoną ofertę z mniejszym zapleczem finansowym mogą mieć kłopoty - uważa Grzegorz Mann.
Open Finance posiada obecnie 55 oddziałów w całej Polsce. Expander ma ich 71. Trzeci gracz na rynku - Notus - ma 19.
Open Finance również przygotowuje się do przejęć, choć nie koniecznie według wersji podręcznikowej. - Nie wykluczamy dalszego rozwoju poprzez akwizycję. Jednak w obecnej sytuacji bardziej interesuje nas przejęcie grup doradców finansowych niż samych spółek - mówi Aleksandra Łukasiewicz członek zarządu Open Finance.
- Za konsolidacją przemawia to, że na rynku jest problem z zatrudnianiem nowych doradców, gdyż na rynku brakuje po prostu ludzi mających predyspozycję do tego zawodu. Może to oznaczać, że przejęcie jest jedyną możliwą drogą rozwoju - uważa Aleksandra Paszyńskiego rzecznika prasowego z Domu Kredytowego Notus.
Notus otwiera po jednym dużym oddziale w danym mieście, w którym jest zatrudniona większa liczba doradców finansowych. - Obecnie sieć placówek Notusa to 19 Centrów Finansowych. Do końca roku otwarte zostaną dwa kolejne. W przyszłym roku nasza sieć powinna powiększyć się o 14 placówek, a docelowo w 2010 roku chcemy być obecni w 52 miastach - wylicza Aleksander Paszyński.
Expander jeszcze w tym roku ma nadzieję zakończyć pierwszą akwizycję poza granicami Polski. - Do końca roku powinniśmy zamknąć ten projekt. Natomiast jeżeli chodzi o Polskę, to będziemy chcieli zobaczyć jak się zachowuje rynek. Z pewnością jeśli pojawią się okazje, to nie pozostaniemy na nie obojętni - dodaje Mann.
Liczba oddziałów Expandera wynosi obecnie 71. - W tym roku otworzymy łącznie 20 nowych oddziałów. W przyszłym roku będzie tych otwarć mniej, ale co najmniej 8 powinno powstać - prognozuje wiceprezes Expandera.
Źródło: money.pl